BIEG DLA 7 – 10 km+ START 30.05.2020 godz. 14:00


Dystans: 10,4 km

Przewyższenie: 133 m

Suma podejść: 351 m

Bieg dla 7 to bieg pod patronatem dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7 w Rumi im. Stefana Batorego. Ten bieg przeznaczony jest dla początkujących biegaczy i takich, którzy stawiają pierwsze kroki w świecie biegów terenowych. Bieg w znacznej większości łatwy pod względem technicznym i z niewielkim przewyższeniem.

Start w sobotę 30 maja 2020 roku o godzinie 14:00. Zaczynamy podobnie jak w przypadku innych dystansów na terenie SP nr 7 w Rumi i biegniemy w lewo w kierunku lasu. Po kilkuset metrach docieramy do ściany lasu i zaczynamy długi, spokojny podbieg. Po około kilometrze docieramy do leśniczówki i po jej minięciu ostro zbiegamy w dół. To najtrudniejszy odcinek trasy i wymaga uwagi. Po dobiegnięciu do drogi gruntowej bieg się uspokaja. Są już spokojne pochyłości i szeroki drogi szutrowe, aż do końcówki trasy na 9 km i kiedy zbliżamy się do ostatniego zbiegu. Najpierw wbiegamy na wąską ścieżkę ze sporymi nierównościami podłoża, a po zaliczeniu szczytu wzgórza zaczynamy zbiegać ostro w dół. Dlatego organizator prosi wszystkich biegaczy, a nie tylko początkujących w biegach terenowych o ostrożność. Teraz jeszcze kilkaset metrów dobiegu asfaltem do SP nr 7 i jest w końcu META.

 

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

SŁONECZNE POPOŁUDNIE 22 km+ START 30.05.2020 godz. 13:00


Dystans: 21,6 km

Przewyższenie: 151 M

Suma podejść: 661 m

Trasa tego biegu jest faktycznie wymagająca, a dla wprawnych biegaczy szybka. Sporo krótkich interwałowych wzniesień które biegowo trzeba pokonać.

Start w miejscowości Rumia przy Szkole Podstawowej nr 7. Po około 700 metrach wbiegamy w las i rozpoczyna się długi, łagodny, prawie kilometrowy podbieg. Tu na wzniesieniu mija leśniczówkę i ostro zbiega w dół, aby ponownie zacząć się wspinać na długim podbiegu. W dalszej części biegacz ma do pokonania strome zbiegi i ponownie długie podbiegi. Uczestnicy biegu niech nie liczą jedynie, na szerokie i utwardzone szutry. Będą odcinki błotniste. Będą wąskie dróżki i w kilku miejscach zupełnie zejdziecie ze ścieżek. Tam rozglądajcie się za dziką zwierzyną. W tych miejscach uważniej kontrolujcie trasę, bo można łatwo zgubić. Dalej są odcinki pozwalające odsapnąć oraz się rozpędzić. Końcówka trasy trochę spłaszczona. Na samym końcu piękny widok na wzgórza moreny czołowej i Trójmiejski Park Krajobrazowy. Teraz jeszcze kilkaset metrów wąską ścieżką o urozmaiconej rzeźbie, jeszcze długi, stromy zbieg, kilkaset metrów dobiegu do Szkoły Podstawowej nr 7 w Rumi i jest upragniona META.

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

RZEŚKI RANEK 50 km+ START 30.05.2020 godz. 7:00

Bieg certyfikowany – 2 PKT ITRA;

górskie – 2 PKT

 

 

Dystans:  50,1 km

Przewyższenie: 151 m

Suma podejść: 1440 m

Czym kierowaliśmy się przygotowując dla Was tą trasę. 50 km+ to niekoniecznie przedszkole dla ultrasów. Pewnie niejeden początkujący biegacz marzący o wejściu w świat biegów ultra będzie myślało tym biegu. No i słusznie. Dystans, rzeźba terenu i podłoże sprawi, że ci co lubią biegi terenowe pokochają je jeszcze bardziej, a Ci co miłują się w asfalcie będą nas przeklinać. Lepiej zaopatrzcie się w trampki ze sporym bieżnikiem. 

Trasa RZEŚKIEGO RANKA składa się z dwóch pętli po około 25 km każda. Trasa znacznie krótsza od dwóch pozostałych tras ultra, jednak na każdym jej odcinku charakteryzująca się znacznie urozmaiconą rzeźbą terenu. Co będzie wymagało od biegaczy umiejętnego rozłożenia sił. 

Start jak sama nazwa mówi z samego ranka 30 maja. Biegacze spokojnie wybiegają ze szkoły podstawowej nr 7 w Rumi i kierują się drogą asfaltową do lasu. Tu czeka na was długi spokojny podbieg, a po wdrapaniu się na szczyt i przebiegnięciu kilkuset metrów masie ostry, techniczny zbieg w dół. To Wam powie co jeszcze czeka na Was na trasie. Spokojnie, spokojnie, może nie będzie aż tak ekstremalnie. Następnie długi podbieg w okolicznościach starych drzew bukowych i długi zbieg. Trochę podejść i przebiegów poza wyznaczonymi szlakami. Biegniecie z rana i szczęściarze jak będą cicho, to będą mieli okazję spotkać sarny, a może i stadko jeleni, które zamieszkuje okoliczne lasy. Na 12 kilometrze we wsi Zbychowo macie 1 PK odżywczy i zapominalscy mogą tu skosztować swoje śniadanie.  Teraz zapoznajecie się z czarnym szlakiem, który jest ciekawym i czasami technicznym wyzwaniem. Tu teren na chwilę się uspokaja i możecie odsapnąć, ale tylko na chwilę. Po kilku dłuższych zbiegach czeka Was kilka sporych podbiegów. Koniec pierwszej pętli to stromy zbieg do Rumi, gdzie czeka Was poczęstunek. Jesteście bardzo, bardzo blisko mety, ale musicie pokazać siłę swojego charakteru i podjąć wyzwanie drugiej pętli. Biegniecie dokładnie znanymi odcinkami i przez PK w Zbychowie na 37 kilometrze. Ponownie czarny szlak, ponownie kilka długich zbiegów i podbiegów, aby dotrwać do 50 kilometra. Tu po kilkuset metrach dobiegu do szkoły czeka Was upragniona META. 

Trasa idealna dla początkujących ultrasów, ale również dla biegaczy lubiących się ścigać i celujących w biegi o znacznym przewyższeniu na krótkim odcinku. Może to nie Sky Running, ale zapewniamy, że każdy kto zbyt mocno zacznie tą trasę to poczuje porządne pieczenie czwórek.


*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

W BLASKU KSIĘŻYCA 100 km+ START 30.05.2020 godz. 00:00

ITRA – 4 PKT;

Górskie – 2 PKT;

UTMB – 4 PKT;


Dystans:  101,8 km

Przewyższenie: 188 m

Suma podejść: 2187 m

To cieszący się największym zainteresowaniem bieg ultra Festiwalu Biegowego ULTRA WAY. Pełne 100 km czyli dla wielu ultrasów minimum biegów ultra, a dla innych marzenie do pokonania pierwszej lub kolejnej setki. Trasa o średnim stopniu trudności. Nie obfitująca w trudne technicznie odcinki i duże przewyższenia, jednak nie należy jej lekceważyć. Początek trasy w szczególności wymaga od Was ostrożności w forsowaniu tempa, aby mieś siły na delektowanie się kolejnymi kilometrami trasy. 

Start podobnie jak w przypadku najdłuższej trasy w Szkole Podstawowej nr 7 w Rumi 30 maja o północy. Pierwsze kilkanaście kilometrów biegniecie wzniesieniami morenowymi Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego między Rumią i Redą. Już na początku po kilkuset metrach rozpoczynamy długi usypiający podbieg, aby następnie ostro zbiec w dół do czarnego szlaku. Po opuszczeniu TPK przekraczacie drogę krajową nr 6 i dobiegacie do pierwszego punktu odżywczego Fenikowskiego na 18 km. 

Po opuszczeniu PK odżywczego nr 1 wbiegacie w Puszczę Darżlubską, gdzie rzeźba terenu znacznie się zmienia na lekko pofałdowaną. Dodatkowo tereny o znacznym zalesieniu i bagienne sprzyjają życiu dzikich zwierząt. Także rozglądajcie się, a może spotkacie nie tylko jelenie, czy sarny. Tu odnotowywano już obecność wilków, łosi, a może i żubra. Następnie jeszcze przed PK odżywczym nr 2 trasa przebiega przez wyjątkowe miejsce na trasie czyli Groby Piaśnickie. To miejsce zwane inaczej Małym Katyniem powinno mimo imprezy sportowej spowodować zadumę w każdym z uczestników biegu. Tym bardziej, że to miejsce pokonywać będziecie w samym środku nocy. To właśnie w tych miejscach podczas II wojny Światowej Hitlerowcy zamordowali od 12 do 14 tys. ludzi. Mimo, że sporo już czasu minęło warto uszanować to miejsce. Po Piaśnicy biegacze docierają do jeziora Dobrego i po obiegnięciu go docierają do 2 PK odżywczego na 42 km. Po opuszczeniu PK odżywczego kierujecie się czarnym szlakiem w sam środek Puszczy Darżlubskiej. Uważajcie, bądźcie cicho i miejcie oczy szeroko otwarte, a szczęściarzom uda się zobaczyć sporo zwierzyny płowej. W te tereny coraz częściej zapędzają się wilki, a były przypadki  obecności łosi czy nawet żubrów. Po kilku kilometrach docieracie do PK odżywczego nr 3 w Mechowie. To 52 kilometr. Uzupełnijcie zapasy bo czeka Was ponowna wizyta w Puszczy i kolejne kilometry w najdzikszych jej miejscach. Tu trasa nie wyróżnia się sporym przewyższeniem, ale spora mikrorzeźba i niewielki wzniesienia potrafią niejednemu biegaczowi mocno wejść w nogi. 

Po kilku kilometrach wybiegacie z lasu i ponownie w okolicach wsi Darżlubie witacie się z czarnym szlakiem. Teraz czeka Was kilkukilometrowy odcinek odkryty od wiatru i słońca. Oby za bardzo nie wiało, bo zrozumiecie co to znaczy wiatr znad morza i po co macie wiatrówki. Jednak coraz częściej będziecie mogli dostrzec w oddali piękne widoki Zatoki Puckiej zwanej często na Kaszubach małym morzem. Jeszcze tylko trzeba przebrnąć przez Puck i dobiegacie do niebieskiego szlaku. Teraz zaczyna się widowiskowy odcinek trasy, bo prowadzący klifami nadmorskimi. Rozglądajcie się bo widoki zapierają dech w piersiach, ale nie zapomnijcie patrzeć pod nogi bo ścieżka wąska i nie jeden tu orła wywinął. W końcu jest 72 km i Wasz 4 PK odżywczy w historycznej Osadzie łowców fok. Wyjątkowe miejsce, które pamięta czasy kiedy tych zwierząt sporo było w naszym morzu, a zawód łowcy fok był czymś normalnym w tych regionach. Tu dobrze możecie się odżywić i nie oszczędzajcie swojego podniebienia, bo sporo już kalorii macie za sobą, a żeby starczyło Wam sił na końcówkę to trzeba zatankować do pełna. Mijacie zamek w Rzucewie i biegniecie dalej niebieskim szlakiem. Możecie podziwiać wspaniałe widoki Zatoki Puckiej z okolicznych wzniesień. Trasa zaczyna ponownie falować i zaliczacie coraz większe wzniesienia i wyjątkowe lasy bukowe. Dobiegamy do znanego już nam PK odżywczego w Redzie dla nas to już nr 5 na 91 km i po przekroczeniu drogi krajowej nr 6 ponownie wbiegacie do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Tu po pokonaniu niespełna 10 km i kilku nie za dużych wzniesień, które wydają się nie mieć końca oraz stromego zbiegu docieracie do Rumi. Teraz już tylko kilkaset metrów dobiegu do Szkoły Podstawowej nr 7 gdzie znajduje się upragniona meta, medal, przyjaciele i ciepła strawa. 

Trasa jak każda setka wymaga doświadczenia w biegach ultra i wcale nie jest tak łatwa i płaska jak się niektórym biegaczom z poza północy kraju może wydawać. Będzie pot, może być ból, ale na pewno będzie uśmiech. Obiecujemy…


*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

PORANEK NA PLAŻY 160 km+ START 29.05.2020 godz. 12:00

Bieg certyfikowany – 5 PKT ITRA;

Górskie – 2 PKT;

UTMB – 5 PKT;

 

Dystans: 161 km

Przewyższenie: 180 m 

Suma podejść: 2783 m

To tytułowy bieg ultra Festiwalu Biegowego ULTRA WAY. Jeszcze dłuższa niż jej pierwowzór i bardziej wymagająca pod względem długości i trudności pokonywanych terenów. 100 mil to wielka gratka na biegowej mapie Polski, a tym bardziej północnych krańców naszego kraju i dlatego tym bardziej budząca respekt. Dla ultra biegaczy to przede wszystkim wyzwanie i wielka przygoda.

Start tradycyjnie w Szkole Podstawowej nr 7 w Rumi 29 maja w samo południe. Pierwsze kilkanaście kilometrów biegniecie wzniesieniami morenowymi Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego między Rumią i Redą. Już na początku po kilkuset metrach rozpoczynamy długi usypiający podbieg, aby następnie ostro zbiec w dół do czarnego szlaku. Po opuszczeniu TPK przekraczacie drogę krajową nr 6 i dobiegacie do pierwszego punktu odżywczego Fenikowskiego na 18 km. 

Po opuszczeniu PK odżywczego nr 1 wbiegacie w Puszczę Darżlubską, gdzie rzeźba terenu znacznie się zmienia na lekko pofałdowaną. Dodatkowo tereny o znacznym zalesieniu i bagienne sprzyjają życiu dzikich zwierząt. Także rozglądajcie się, a może spotkacie nie tylko jelenie, czy sarny. Tu odnotowywano już obecność wilków, łosi, a może i żubra. Następnie jeszcze przed PK odżywczym nr 2 trasa przebiega przez wyjątkowe miejsce na trasie czyli Groby Piaśnickie. To miejsce zwane inaczej Małym Katyniem powinno mimo imprezy sportowej spowodować zadumę w każdym z uczestników biegu. Tym bardziej, że to miejsce pokonywać będziecie w samym środku nocy. To właśnie w tych miejscach podczas II wojny Światowej Hitlerowcy zamordowali od 12 do 14 tys. ludzi. Mimo, że sporo już czasu minęło warto uszanować to miejsce. Po Piaśnicy biegacze docierają do jeziora Dobrego i po obiegnięciu go docierają do 2 PK odżywczego na 42 km. Po opuszczeniu PK odżywczego jesteście już na wysoczyźnie  Żarnowieckiej i macie do pokonania lasy i wzniesienia położone nad jeziorem Żarnowieckim, ale nim lepiej zapoznacie się z jej wzniesieniami kierujecie się w kierunku Tyłowa i po pokonaniu rzeki Piaśnicy czeka Was wspinaczka ku Elektrowni Szczytowo Pompowej. Następnie zbiegacie do miejscowości Nadole nad samym jeziorem Żarnowieckim gdzie czeka Was na około 60 km punkt odżywczy w bardzo wyjątkowym miejscu. Tu dobrze się zaopatrzcie w prowiant i napoje bo do następnego PK odżywczego, aż 30 km. Tym bardziej, że właśnie zaczyna się piękna Kaszubska noc, która może być przyjemna i ciepła, ale i chłodna i wymagająca. Najpierw biegniecie spokojnie wzdłuż drogi asfaltowej i pokonujecie ponownie rzekę Piaśnicę. Zanim jednak ponownie zanurzycie się w gęstwiny mijacie tereny niechlubnej historii PRL i ruiny nieudanej budowy Elektrowni Jądrowej we wsi Krotoszyno nad samym jeziorem. Teraz czeka Was wielka przygoda i bardzo wymagający teren. Dla szczęściarzy i tych, którzy potrafią się zachować Cicho na pewno w blasku czołówek uda się zobaczyć spokojnie spędzające noc stadka zwierzyny płowej. To zapomniane i to na szczęście tereny dla turystyki pieszej i rowerowej. Dzięki temu jest tu na prawdę dziko i czysto. Dlatego podobnie jak na pozostałych miejscach trasy postarajcie się zachować porządek i zostawić te miejsca takimi jakie je zastaliście.  Wysoczyzna Żarnowiecka, a w szczególności lasy nad jeziorem Żarnowieckim to bardzo urozmaicona rzeźba terenu i na pewno Wam się spodoba. 

Kolejna część trasy prowadzi przez małą, aczkolwiek historyczną wieś Żarnowiec z późnogotyckim okazałym kościołem z XIV wieku. Tu trasa uspokaja biegacza i daje wam trochę wytchnienia. Najbliższe kilometry to tereny raczej płaskie i lekko pofałdowane. Tereny odkryte, więc jeśli nad ranem traficie na pogodę wietrzną to lepiej ubierzcie wiatrówki bo na pewno wymarzniecie. Kolejny PK odżywczy już nr 4 to 90 km i miejscowość Krokowa z okazałym zamkiem rodziny hrabiego von Krockow, który będziecie mogli zobaczyć z bliska. Następne kilometry to ciągle podobna , raczej spokojna rzeźba terenu. Czasami tereny niezalesione, a czasami zagajniki z rozsianymi po okolicach głazami Stolemów. No i w końcu Jastrzębia Góra i w okolicach 105 km docieracie do Morza Bałtyckiego. Kilka najbliższych kilometrów biegniecie plażą i klifami nadmorskimi. To właśnie tu większość z Was będzie witać wchodzące słońce i podziwiać grę barw naszego morza. Tu wielu z Was straci serce dla tych widoków. Tu wielu odzyska siły i złapie wiatr w żagle, a Ci których sypki piasek naszych plaż będzie wykańczał, będą mogli skorzystać z orzeźwiającej kąpieli. Przez Jastrzębią Górę z „Gwiazdą Północy” i Rozewie docieracie w końcu do Władysławowa i PK odżywczego nr 5 na 115 km. Tu rozstajecie się z morzem i plażą i po pokonaniu kilku uliczek wybiegacie z Władysławowa. Trasa doprowadza Was do Zatoki Puckiej zwanej na Kaszubach małym morzem. Po dobiegnięciu do Pucka kierujecie się na niebieski szlak. Teraz zaczyna się widowiskowy odcinek trasy, bo prowadzący klifami nadmorskimi. Mijamy zamek w Rzucewie gdzie znajduje się PK odżywczy nr 6 na 130 km. Dalej biegniemy niebieskim szlakiem. Możemy podziwiać wspaniałe widoki Zatoki Puckiej z okolicznych wzniesień. Trasa zaczyna ponownie falować i zaliczamy mniejsze i większe wzniesienia. Dobiegamy do znanego już nam PK odżywczego w Redzie dla nas to już nr 7 na 150 km i po przekroczeniu drogi krajowej nr 6 ponownie wbiegamy do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Tu po pokonaniu 10 km i kilku nie za dużych wzniesień oraz stromego zbiegu docieramy do Rumi. Teraz już tylko kilkaset metrów dobiegu do Szkoły Podstawowej nr 7 gdzie znajduje się upragniona meta, medal, przyjaciele i ciepła strawa. Trasa nie jest taka łatwa i wymaga doświadczenia w biegach ultra. Wcale nie jest taka płaska, jak niektórzy w szczególności z południa Polski sądzą o biegach nadmorskich. To wcale nie będzie spacerek z uśmiechem na ustach, a przynajmniej nie cały czas. Obiecujemy…

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

PORANEK NA PLAŻY 160 km+

 

Logo ITRAInteraktywna mapa PORANEK NA PLAŻY 160 km+