BIEG DLA 10 – 10 km+ START 29 MAJA 2021 GODZ  14:00


Dystans: 10,3 km

Przewyższenie: 142 m

Suma podejść: 394 m

BIEG DLA 10 – 10 km+ START 29.05.2021 godz. 14:00 Bieg dla 10 to bieg pod patronatem dyrektor Szkoły Podstawowej nr 10 w Rumi im. Jana Brzechwy. Ten bieg przeznaczony jest dla początkujących biegaczy i takich, którzy stawiają pierwsze kroki w świecie biegów terenowych. Bieg w znacznej większości łatwy pod względem technicznym i z niewielkim przewyższeniem.

Start w sobotę 29 maja 2021 roku o godzinie 14:00. Zaczynamy na terenie SP nr 10 w Rumi i biegniemy w lewo w kierunku lasu. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy w ulicę Hutniczą, a po kolejnych kilkuset metrach w prawo w ulicę włókienniczą, którą docieramy do ściany lasu. Od razu skręcamy w lewo i zaczynamy zmagania z przewyższeniami i mocno pofałdowaną rzeźbą terenu moreny czołowej. Po około kilometrze jest skręt w lewo i krótki zbieg, a następnie ostro skręcamy w prawo i mamy długi łagodny i meczący podbieg. Po dobiegnięciu do szerokiej drogi gruntowej bieg się uspokaja. Są już spokojne pochyłości i szerokie drogi szutrowe. Na trasie są spokojne i długie zbiegi i długie spokojne podbiegi. Na 4,2 km docieramy do bardzo niebezpiecznego miejsca, gdzie przecinamy drogę asfaltową ze znacznym ruchem pojazdów. Prosimy w tym miejscu o zachowanie znacznej ostrożności. Dalej trasa lekko opada i wije się po zboczu okolicznych wzniesień, aby na 6,3 km ponownie wspiąć się w górę. 8,0 km to ponownie niebezpieczne miejsce z przekroczeniem drogi asfaltowej, po której odbywa się znaczny ruch pojazdów silnikowych i prosimy ponownie o zachowanie szczególnej ostrożności w tym miejscu. Następnie mamy do czynienia z kilkoma nie za długimi podbiegami, a na sam koniec mamy do czynienia z niespełna kilometrowym zbiegiem. Ostatnie kilkaset metrów to bieg drogą asfaltową do SP nr 10 w Rumi i META na terenie szkoły.

 

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

SŁONECZNE POPOŁUDNIE 22 km+ START 29 MAJA 2021 GODZ  13:00


Dystans: 22,94 km

Przewyższenie: 160 M

Suma podejść: 863 m

Ten bieg przeznaczony jest zarówno dla początkujących biegaczy stawiających pierwsze kroki w świecie biegów terenowych, jak i takich, którzy lubią szybkie zmagania w terenie.  Bieg w przeważającej większości łatwy pod względem technicznym, lecz już z większą ilością podbiegów i zbiegów, co wymaga od biegaczy odpowiedniego przygotowania.

Start w sobotę 29 maja 2021 roku o godzinie 13:00. Zaczynamy na terenie SP nr 10 w Rumi i biegniemy w lewo w kierunku lasu. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy w ulicę Hutniczą, a po kolejnych kilkuset metrach w prawo w ulicę włókienniczą, którą docieramy do ściany lasu. Od razu skręcamy w lewo i zaczynamy zmagania z przewyższeniami i mocno pofałdowaną rzeźbą terenu moreny czołowej. Po około kilometrze jest skręt w lewo i krótki zbieg, a następnie ostro skręcamy w prawo i mamy długi łagodny i meczący podbieg. Po dobiegnięciu do szerokiej drogi gruntowej bieg się uspokaja. Są już spokojne pochyłości i szerokie drogi szutrowe. Na trasie są spokojne i długie zbiegi i długie spokojne podbiegi. Na 4,2 km docieramy do bardzo niebezpiecznego miejsca, gdzie przecinamy drogę asfaltową ze znacznym ruchem pojazdów. Prosimy w tym miejscu o zachowanie znacznej ostrożności. Dalej trasa lekko opada, aby po kilkuset skręcić w lewo i w otoczeniu pięknej przyrody i bardzo urozmaiconej rzeźby terenu wznosić się i zbiegać w małych wąwozach. Trasa w dalszej  części zaczyna wznosić się długim i łagodnym podbiegiem, a po wspięciu się na wzniesienie czeka nas 1,5 km zbieg drogą asfaltową. Kolejne kilometry to ponownie wspinanie się na wzniesienia morenowe oraz zbieganie również trudnymi technicznie ścieżkami. Na 11,3 km przekraczamy wijącą się piękną rzeczkę Zagórską Strugę i wbiegamy w część lasu znacznie rzadziej odwiedzaną przez turystów i biegaczy. Dzięki temu w tej części lasu możemy spotkać czasami okazałe jelenie lub inne dzikie zwierzęta. Także bądźcie cicho, a może się wam uda zobaczyć jakiś okaz. Ta część trasy jest również urozmaicona pod względem rzeźby terenu, jednakże z mniejszymi jak na razie wzniesieniami. Na 14,9 km czekać na Was będzie punkt odżywczy z napojami i drobnymi przekąskami, abyście mieli siły dotrzeć do mety, bo przed Wami spore jeszcze wyzwanie. Na początek tuż po punkcie odżywczym czeka Was długi podbieg po zanikającej ścieżce w muldzie okolicznych w zniesień, a po wspięciu się na wzniesienie długi zbieg. Dalej kolejne wzniesienie, krótsze, aczkolwiek bardziej strome i długi łagodny zbieg. Na 18,5 km czeka na was bardzo trudny odcinek, a dokładniej wzniesienie o bardzo stromym nachyleniu i lepiej nie patrzcie w górę, bo nogi na sam widok robią się jak z waty. Po pokonaniu tego wzniesienia czeka już Was spokojny dłuższy odcinek po drodze szutrowej. Mijacie leśniczówkę, a po około kilometrze skręcacie w prawo z drogi szutrowej w wąską, kluczącą po wniesieniu ścieżkę. Tu rozpościerają się piękne widoki na okoliczne wzniesienia morenowe, ale nie  odrywajcie na zbyt długo oczu od podłoża, bo teren zaczyna się robić wymagający. Ścieżka jest pofałdowana, a po kilkuset metrach czeka nas bardzo stromy i wymagający zbieg do pierwszych zabudowani Rumi. Jednak to jeszcze nie koniec zmagań z tą trasą. Przez około kilometr biegniemy między domami, aby przekroczyć przejściem dla pieszych niebezpieczne i ruchliwe miejsce, czyli drogę asfaltową. Zachowajcie tu znaczą ostrożność i słuchajcie się wolontariuszy. Teraz ponownie wbiegacie w las i czeka Was ostatni w miarę łagodny podbieg oraz około kilometrowy, stromy zbieg. Ostatnie kilkaset metrów to bieg drogą asfaltową do SP nr 10 w Rumi i META na terenie szkoły.

.

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

RZEŚKI RANEK 50 km+ START 29.05.2021 godz. 7:00

GÓRSKIE – 3 PKT

ITRA – 2 PKT

Dystans:  50,2 km

Przewyższenie: 169 m

Suma podejść: 1550 m

Czym kierowaliśmy się przygotowując dla Was tą trasę. 50 km+ to niekoniecznie przedszkole dla ultrasów. Pewnie niejeden początkujący biegacz marzący o wejściu w świat biegów ultra będzie myślało tym biegu. No i słusznie. Dystans, rzeźba terenu i podłoże sprawi, że ci co lubią biegi terenowe pokochają je jeszcze bardziej, a Ci co miłują się w asfalcie będą nas przeklinać. Lepiej zaopatrzcie się w trampki ze sporym bieżnikiem.

Trasa RZEŚKIEGO RANKA Trasa znacznie krótsza od dwóch pozostałych tras ultra, jednak na każdym jej odcinku charakteryzuje się znacznie urozmaiconą rzeźbą terenu oraz odcinkami o podłożu bardzo trudnym technicznie. Co będzie wymagało od biegaczy umiejętnego rozłożenia sił i znacznej uwagi.

Start jak sama nazwa mówi z samego ranka o godzinie 7:00 29 maja 2021 roku na terenie SP nr 10 w Rumi. Biegniemy w lewo w kierunku lasu. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy w ulicę Hutniczą, a po kolejnych kilkuset metrach w prawo w ulicę włókienniczą, którą docieramy do ściany lasu. Od razu skręcamy w lewo i zaczynamy zmagania z przewyższeniami i mocno pofałdowaną rzeźbą terenu moreny czołowej. Po około kilometrze jest skręt w lewo i krótki zbieg, a następnie ostro skręcamy w prawo i mamy długi łagodny i meczący podbieg. Po dobiegnięciu do szerokiej drogi gruntowej bieg się uspokaja. Są już spokojne pochyłości i szerokie drogi szutrowe. Na trasie są spokojne i długie zbiegi i długie spokojne podbiegi. Na 4,2 km docieramy do bardzo niebezpiecznego miejsca, gdzie przecinamy drogę asfaltową ze znacznym ruchem pojazdów. Prosimy w tym miejscu o zachowanie znacznej ostrożności. Dalej trasa lekko opada, aby po kilkuset skręcić w lewo i w otoczeniu pięknej przyrody i bardzo urozmaiconej rzeźby terenu wznosić się i zbiegać w małych wąwozach. Trasa w dalszej  części zaczyna wznosić się długim i łagodnym podbiegiem, a po wspięciu się na wzniesienie czeka nas 1,5 km zbieg drogą asfaltową. Kolejne kilometry to ponownie wspinanie się na wzniesienia morenowe oraz zbieganie również trudnymi technicznie ścieżkami. Na 11,3 km przekraczamy wijącą się piękną rzeczkę Zagórską Strugę i wbiegamy w część lasu znacznie rzadziej odwiedzaną przez turystów i biegaczy. Dzięki temu w tej części lasu możemy spotkać czasami okazałe jelenie lub inne dzikie zwierzęta. Także bądźcie cicho, a może się wam uda zobaczyć jakiś okaz. Ta część trasy jest również urozmaicona pod względem rzeźby terenu, jednakże z mniejszymi jak na razie wzniesieniami. Na 14,9 km czeka Was długi podbieg po zanikającej ścieżce w muldzie okolicznych w zniesień. Także pilnujcie oznaczeń trasy, a następnie długi zbieg. Dalej kolejne wzniesienie, krótsze, aczkolwiek bardziej strome i długi łagodny zbieg. Na 18,5 km czeka na was bardzo trudny odcinek, a dokładniej wzniesienie o bardzo stromym nachyleniu i lepiej nie patrzcie w górę, bo nogi na sam widok robią się jak z waty. Po pokonaniu tego wzniesienia czeka już Was spokojny dłuższy odcinek po drodze szutrowych drogach tylko lekko opadających lub wznoszących się. Przed leśniczówką skręcacie w lewo i kierujecie się na Zbychowo gdzie na 21,5 km czekać na Was będzie punkt odżywczy z napojami i drobnymi przekąskami, abyście mieli siły dotrzeć do mety, bo przed Wami sporo jeszcze kilometrów. Wybiegając ze Zbychowa kierujecie się na ciekawy i urozmaicony czarny szlak. Czekają Was liczne i raczej niewielkie zbiegi i podbiegi w otoczeniu wzgórz morenowych i licznych, czasami gęstych zarośli. Trasa na tym odcinku najczęściej prowadzi szerokimi, szutrowymi drogami, ale na 32,8 km skręcacie w prawo w wąską ścieżkę i tu bardzo uważajcie. To odcinek trasy bardzo wymagający i trudny. Można zgubić oznaczenia w gęstych zaroślach lub złapać zająca natrafiając na przeszkodę w wysokich trawach, powalonych na ziemi konarach lub gałęziach. Dalej trasa trochę się uspokaja i raczej wypłaszcza, aż do 37 km. Tu czekają nas do pokonania dwa wzniesienia w bardzo trudnym terenie z zanikającą ścieżką i licznymi przeszkodami na trasie. Nie odrywajcie oczu od podłoża i uważajcie na kostki W dalszej części ponownie wbiegacie na czarny szlak. Tu uważajcie na rozwidlenie tras biegu, gdzie biegacze z dystansu 160 km skręcają w lewo w kierunku przejazdu kolejowego i Redy, a Biegacze RZEŚKIEGO RANKA trzymają się czarnego szlaku i czeka ich długi i wymagający podbieg bo nogi już na pewno czują trudy biegu.  Następnie trasa ponownie się uspokaja, a po pokonaniu krótkiego i stromego zbiegu mamy do pokonania skrzyżowanie lokalnych, mało uczęszczanych dróg. Jeszcze kilka nie za dużych wzniesień i wbiegacie na kluczącą po wniesieniu ścieżkę. Tu rozpościerają się piękne widoki na okoliczne wzniesienia morenowe, ale nie  odrywajcie na zbyt długo oczu od podłoża, bo teren zaczyna się robić wymagający. Ścieżka jest pofałdowana, a po kilkuset metrach czeka nas bardzo stromy i wymagający zbieg do pierwszych zabudowani Rumi. Jednak to jeszcze nie koniec zmagań z tą trasą. Przez około kilometr biegniemy między domami, aby przekroczyć przejściem dla pieszych niebezpieczne i ruchliwe miejsce, czyli drogę asfaltową. Zachowajcie tu znaczą ostrożność i słuchajcie się wolontariuszy. Teraz ponownie wbiegacie w las i czeka Was ostatni w miarę łagodny podbieg oraz około kilometrowy, stromy zbieg. Ostatnie kilkaset metrów to bieg drogą asfaltową do SP nr 10 w Rumi i META na terenie szkoły.

Trasa idealna dla początkujących ultrasów, ale również dla biegaczy lubiących się ścigać i celujących w biegi o znacznym przewyższeniu na krótkim odcinku. Może to nie Sky Running, ale zapewniamy, że każdy kto zbyt mocno zacznie ten bieg to poczuje porządne pieczenie mięśni.

.
*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

W BLASKU KSIĘŻYCA 100 km+ START 29.05.2021 godz. 00:00

ITRA – 4 PKT;

Górskie – 2 PKT;

UTMB – 4 PKT;


Dystans:  100,5 km

Przewyższenie: 169 m

Suma podejść: 1860 m

To cieszący się największym zainteresowaniem bieg ultra Festiwalu Biegowego ULTRA WAY. Pełne 100 km czyli dla wielu ultrasów minimum biegów ultra, a dla innych marzenie do pokonania pierwszej lub kolejnej setki. Trasa o średnim stopniu trudności. Aczkolwiek czasami z bardzo wymagającymi technicznie odcinkami, licznymi wzniesieniami i dlatego nie należy jej lekceważyć. Początek trasy w szczególności wymaga od Was ostrożności w forsowaniu tempa, aby mieś siły na delektowanie się kolejnymi kilometrami trasy.

Start tej trasy jako jedynej nie odbywa się w Szkole Podstawowej nr 10 w Rumi, a przy Jeziorze Dobrym o północy 29 maja. Oczywiście zapewnimy transport biegaczy z Rumi na Start, a o szczegółach poinformujemy w późniejszych komunikatach.

Na początku kierujemy się zielonym szlakiem do Lubocina. Od razu mamy przyjemność zapoznania się z niewielkimi przewyższeniami Puszczy Darżlubskiej. Miejcie oczy otwarte bo te tereny obfitują w zwierzynę, którą często spotykaliśmy biegając w tych okolicach. Tu na dobre zadomowiła się wataha wilków i jak będziecie uważnie patrzeć w niebo to może i Orła Bielika wypatrzycie, bo gniazd ich jest tu sporo. Po minięciu Lubocina ponownie wbiegamy w las gdzie czeka nas interesująca i już nie taka spokojną rzeźbą terenu Wysoczyzny Żarnowieckiej. Najbliższe kilometry to teren bardzo urozmaicony i często z trudnymi technicznie ścieżkami. Tu bywają miejsca, gdzie uważnie trzeba pilnować trasy, aby nie zgubić się. Są też miejsca o trudnym podłożu i wymagające uważnego skupienia. Tym bardziej, że większość z Was będzie pokonywała te odcinki po ciemku. Na około 14 kilometrze trasy stajemy przed sporym wyzwaniem, bo czeka nas do pokonania magiczna góra zamkowa. Ci co mieli przyjemność się z nią zapoznać nigdy już jej nie zapominają. Jeszcze parę kilometrów i dobiegamy do historycznej wsi Żarnowiec z późnogotyckim okazałym kościołem z XIV wieku. Tu trasa uspokaja biegacza i daje wam trochę wytchnienia. Najbliższe kilometry to tereny raczej płaskie i lekko pofałdowane. Tereny odkryte, więc jeśli  traficie na pogodę wietrzną to lepiej ubierzcie wiatrówki bo na pewno wymarzniecie. Dalej mijacie wieś Odargowo, za którą dobiegniecie do legendarnego Diabelskiego Kamienia i Rezerwatu Zielone. W końcu docieracie po 28 km do Krokowej z okazałym zamkiem rodziny hrabiego von Krockow, który będziecie mogli zobaczyć z bliska. Tu znajduje się Wasz pierwszy PK odżywczy. Następne kilometry to ciągle podobna rzeźba terenu  i ciągle raczej tereny niezalesione. No i w końcu docieracie do Morza Bałtyckiego. Kilka najbliższych kilometrów biegniecie plażą i klifami nadmorskimi. To właśnie tu większość z Was będzie witać wchodzące słońce i podziwiać grę barw naszego morza. Tu wielu z Was straci serce dla tych widoków. Tu  wielu odzyska siły i złapie wiatr w żagle, a Ci których sypki piasek naszych plaż będzie wykańczał, będą mogli skorzystać z orzeźwiającej kąpieli. Przez Jastrzębią Górę z „Gwiazdą Północy” i Rozewie  docieracie w końcu do Władysławowa i PK odżywczego nr 2 na 53 km. Tu rozstajecie się z morzem i plażą, ale nie na długo. Trasa doprowadza Was do Zatoki Puckiej zwanej na Kaszubach małym morzem. Po dobiegnięciu do Pucka kierujecie się na niebieski szlak. Teraz zaczyna się widowiskowy odcinek trasy, bo prowadzący klifami nadmorskimi. Docieramy do Historycznego miejsca, skansenu, Osady Łowców Fok. Tu na 68 kilometrze macie PK odżywczy nr 3. Dobrze uzupełnijcie zapasy napojów i najedzcie się do syta, bo to jeszcze nie koniec zmagań, a trasa ponownie zaczyna być urozmaicona. Mijacie zamek w Rzucewie i  ponownie wbiegacie na klify nadmorskie z widokiem na Zatokę Pucką. Mijacie Osłonino i Mrzezino skąd prowadzić was będzie niebieski szlak. Trasa zaczyna ponownie falować i zaliczamy mniejsze i większe wzniesienia. Dobiegamy do znanego już nam PK odżywczego w Redzie. Dla Was to już nr 4 na 88 km. Po przekroczeniu drogi krajowej nr 6 ponownie wbiegamy do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Tu po pokonaniu jeszcze tylko około 10 kilometrów i kilku nie za dużych wzniesień oraz bardzo stromego zbiegu docieramy do Rumi. Jednak to jeszcze nie koniec. Mijamy domki oraz ruchliwą drogę, przy której przekraczaniu prosimy o ogromną uwagę i jeszcze na jedno nie za duże wzniesienie wbiegamy do lasu. Ostatni kilometr to zbieg do Rumi i szkoły Podstawowej nr 10, w której znajduje się upragniona meta, medal, przyjaciele i ciepły posiłek.

 

Trasa nie jest taka łatwa i wymaga doświadczenia w biegach ultra. Wcale nie jest taka płaska i wcale nie będzie to spacerek z uśmiechem na ustach, a przynajmniej nie cały czas. Będzie pot, może być ból, ale na pewno będzie uśmiech.

Obiecujemy…

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

PORANEK NA PLAŻY 160 km+ START 28.05.2021 godz. 12:00

Górskie – 2 PKT;

ITRA – 5 PKT;

Dystans: 163,3 km

Przewyższenie: 193 m 

Suma podejść: 3020 m

To tytułowy bieg ultra Festiwalu Biegowego ULTRA WAY. Jeszcze dłuższa niż jej pierwowzór i bardziej wymagająca pod względem długości i trudności pokonywanych terenów. 100 mil to wielka gratka na biegowej mapie Polski, a tym bardziej północnych krańców naszego kraju i dlatego tym bardziej budząca respekt. Dla ultra biegaczy to przede wszystkim wyzwanie i wielka przygoda.

 

Start w samo południe o godzinie 12:00 28 maja 2021 roku na terenie SP nr 10 w Rumi. Biegniemy w lewo w kierunku lasu. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy w ulicę Hutniczą, a po kolejnych kilkuset metrach w prawo w ulicę włókienniczą, którą docieramy do ściany lasu. Od razu skręcamy w lewo i zaczynamy zmagania z przewyższeniami i mocno pofałdowaną rzeźbą terenu moreny czołowej. Po około kilometrze jest skręt w lewo i krótki zbieg, a następnie ostro skręcamy w prawo i mamy długi łagodny i meczący podbieg. Po dobiegnięciu do szerokiej drogi gruntowej bieg się uspokaja. Są już spokojne pochyłości i szerokie drogi szutrowe. Na trasie są spokojne i długie zbiegi i długie spokojne podbiegi. Na 4,2 km docieramy do bardzo niebezpiecznego miejsca, gdzie przecinamy drogę asfaltową ze znacznym ruchem pojazdów. Prosimy w tym miejscu o zachowanie znacznej ostrożności. Dalej trasa lekko opada, aby po kilkuset skręcić w lewo i w otoczeniu pięknej przyrody i bardzo urozmaiconej rzeźby terenu wznosić się i zbiegać w małych wąwozach. Trasa w dalszej  części zaczyna wznosić się długim i łagodnym podbiegiem, a po wspięciu się na wzniesienie czeka nas 1,5 km zbieg drogą asfaltową. Kolejne kilometry to ponownie wspinanie się na wzniesienia morenowe oraz zbieganie również trudnymi technicznie ścieżkami. Na 11,3 km przekraczamy wijącą się piękną rzeczkę Zagórską Strugę i wbiegamy w część lasu znacznie rzadziej odwiedzaną przez turystów i biegaczy. Dzięki temu w tej części lasu możemy spotkać czasami okazałe jelenie lub inne dzikie zwierzęta. Także bądźcie cicho, a może się wam uda zobaczyć jakiś okaz. Ta część trasy jest również urozmaicona pod względem rzeźby terenu, jednakże z mniejszymi jak na razie wzniesieniami. Na 14,9 km czeka Was długi podbieg po zanikającej ścieżce w muldzie okolicznych wzniesień. Także pilnujcie oznaczeń trasy, a następnie długi zbieg. Dalej kolejne wzniesienie, krótsze, aczkolwiek bardziej strome i długi łagodny zbieg. Na 18,5 km czeka na was bardzo trudny odcinek, a dokładniej wzniesienie o bardzo stromym nachyleniu i lepiej nie patrzcie w górę, bo nogi na sam widok robią się jak z waty. Po pokonaniu tego wzniesienia czeka już Was spokojny dłuższy odcinek po drodze szutrowych drogach tylko lekko opadających lub wznoszących się. Przed leśniczówką skręcacie w lewo i kierujecie się na Zbychowo gdzie na 21,5 km czekać na Was będzie 1 PK odżywczy z napojami i drobnymi przekąskami, abyście mieli siły dotrzeć do mety, bo przed Wami sporo jeszcze kilometrów. Wybiegając ze Zbychowa kierujecie się na ciekawy i urozmaicony czarny szlak. Czekają Was liczne i raczej niewielkie zbiegi i podbiegi w otoczeniu wzgórz morenowych i licznych, czasami gęstych zarośli. Trasa na tym odcinku najczęściej prowadzi szerokimi, szutrowymi drogami, ale na 32,8 km skręcacie w prawo w wąską ścieżkę i tu bardzo uważajcie. To odcinek trasy bardzo wymagający i trudny. Można zgubić oznaczenia w gęstych zaroślach lub złapać zająca natrafiając na przeszkodę w wysokich trawach, powalonych na ziemi konarach lub gałęziach. Dalej trasa trochę się uspokaja i raczej wypłaszcza, aż do 37 km. Tu czekają nas do pokonania dwa wzniesienia w bardzo trudnym terenie z zanikającą ścieżką i licznymi przeszkodami na trasie. Nie odrywajcie oczu od podłoża i uważajcie na kostki W dalszej części ponownie wbiegacie na czarny szlak. Tu uważajcie na rozwidlenie tras biegu, gdzie skręcacie w lewo w kierunku przejazdu kolejowego i Redy, a w prawo jest dla Was powrót i będziecie tędy biec za kilkanaście niedługich godzin.

Przebiegacie drogę krajową nr 6 na której prosimy o znaczne zachowanie ostrożności i drogą betonową docieracie do 2 PK odżywczego na skraju gęstego lasu. To jest Wasz 40 km, a nogi już zaczynają czuć trudy Kaszubskich górek.

 

Po opuszczeniu punktu i pokonaniu kilku wzniesień wbiegacie w zupełnie inne lasy. Tu rzeźba terenu znacznie się zmienia na lekko pofałdowaną. Dodatkowo tereny o znacznym zalesieniu i bagienne sprzyjają życiu dzikich zwierząt. Także rozglądajcie się, a może spotkacie nie tylko jelenie, czy sarny. Tu odnotowywano już obecność wilków, łosi, a może i żubra 😉 Następnie jeszcze przed PK odżywczym nr 2 trasa przebiega przez wyjątkowe miejsce na trasie czyli Groby Piaśnickie. To miejsce zwane inaczej Małym Katyniem powinno mimo imprezy sportowej spowodować zadumę w każdym z uczestników biegu. Tym bardziej, że to miejsce pokonywać będziecie w samym środku nocy. To właśnie w tych miejscach podczas II wojny Światowej Hitlerowcy zamordowali od 12 do 14 tys ludzi. Mimo, że sporo już czasu minęło warto uszanować to miejsce. Po Piaśnicy biegacze docierają do jeziora Dobrego i po obiegnięciu go docierają do 3 PK odżywczego na 63 km.

 

Na początku kierujemy się zielonym szlakiem do Lubocina. Od razu mamy przyjemność zapoznania się z niewielkimi przewyższeniami Puszczy Darżlubskiej. Miejcie oczy otwarte bo te tereny obfitują w zwierzynę, którą często spotykaliśmy biegając w tych okolicach. Tu na dobre zadomowiła się wataha wilków i jak będziecie uważnie patrzeć w niebo to może i Orła Bielika wypatrzycie, bo gniazd ich jest tu sporo. Po minięciu Lubocina ponownie wbiegamy w las gdzie czeka nas interesująca i już nie taka spokojną rzeźbą terenu Wysoczyzny Żarnowieckiej. Najbliższe kilometry to teren bardzo urozmaicony i często z trudnymi technicznie ścieżkami. Tu bywają miejsca, gdzie uważnie trzeba pilnować trasy, aby nie zgubić się. Są też miejsca o trudnym podłożu i wymagające uważnego skupienia. Tym bardziej, że większość z Was będzie pokonywała te odcinki po ciemku. Na około 14 kilometrze trasy stajemy przed sporym wyzwaniem, bo czeka nas do pokonania magiczna góra zamkowa. Ci co mieli przyjemność się z nią zapoznać nigdy już jej nie zapominają. Jeszcze parę kilometrów i dobiegamy do historycznej wsi Żarnowiec z późnogotyckim okazałym kościołem z XIV wieku. Tu trasa uspokaja biegacza i daje wam trochę wytchnienia. Najbliższe kilometry to tereny raczej płaskie i lekko pofałdowane. Tereny odkryte, więc jeśli  traficie na pogodę wietrzną to lepiej ubierzcie wiatrówki bo na pewno wymarzniecie. Dalej mijacie wieś Odargowo, za którą dobiegniecie do legendarnego Diabelskiego Kamienia i Rezerwatu Zielone. W końcu docieracie po 28 km do Krokowej z okazałym zamkiem rodziny hrabiego von Krockow, który będziecie mogli zobaczyć z bliska. Tu znajduje się Wasz pierwszy PK odżywczy. Następne kilometry to ciągle podobna rzeźba terenu  i ciągle raczej tereny niezalesione. No i w końcu docieracie do Morza Bałtyckiego. Kilka najbliższych kilometrów biegniecie plażą i klifami nadmorskimi. To właśnie tu większość z Was będzie witać wchodzące słońce i podziwiać grę barw naszego morza. Tu wielu z Was straci serce dla tych widoków. Tu  wielu odzyska siły i złapie wiatr w żagle, a Ci których sypki piasek naszych plaż będzie wykańczał, będą mogli skorzystać z orzeźwiającej kąpieli. Przez Jastrzębią Górę z „Gwiazdą Północy” i Rozewie  docieracie w końcu do Władysławowa i PK odżywczego nr 2 na 53 km. Tu rozstajecie się z morzem i plażą, ale nie na długo. Trasa doprowadza Was do Zatoki Puckiej zwanej na Kaszubach małym morzem. Po dobiegnięciu do Pucka kierujecie się na niebieski szlak. Teraz zaczyna się widowiskowy odcinek trasy, bo prowadzący klifami nadmorskimi. Docieramy do Historycznego miejsca, skansenu, Osady Łowców Fok. Tu na 68 kilometrze macie PK odżywczy nr 3. Dobrze uzupełnijcie zapasy napojów i najedzcie się do syta, bo to jeszcze nie koniec zmagań, a trasa ponownie zaczyna być urozmaicona. Mijacie zamek w Rzucewie i  ponownie wbiegacie na klify nadmorskie z widokiem na Zatokę Pucką. Mijacie Osłonino i Mrzezino skąd prowadzić was będzie niebieski szlak. Trasa zaczyna ponownie falować i zaliczamy mniejsze i większe wzniesienia. Dobiegamy do znanego już nam PK odżywczego w Redzie. Dla Was to już nr 4 na 88 km. Po przekroczeniu drogi krajowej nr 6 ponownie wbiegamy do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Tu po pokonaniu jeszcze tylko około 10 kilometrów i kilku nie za dużych wzniesień oraz bardzo stromego zbiegu docieramy do Rumi. Jednak to jeszcze nie koniec. Mijamy domki oraz ruchliwą drogę, przy której przekraczaniu prosimy o ogromną uwagę i jeszcze na jedno nie za duże wzniesienie wbiegamy do lasu. Ostatni kilometr to zbieg do Rumi i szkoły Podstawowej nr 10, w której znajduje się upragniona meta, medal, przyjaciele i ciepły posiłek.

 

Trasa nie jest taka łatwa i wymaga doświadczenia w biegach ultra. Wcale nie jest taka płaska i wcale nie będzie to spacerek z uśmiechem na ustach, a przynajmniej nie cały czas. Będzie pot, może być ból, ale na pewno będzie uśmiech.

Obiecujemy…

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych

To tytułowy bieg ultra Festiwalu Biegowego ULTRA WAY. Jeszcze dłuższa niż jej pierwowzór i bardziej wymagająca pod względem długości i trudności pokonywanych terenów. 100 mil to wielka gratka na biegowej mapie Polski, a tym bardziej północnych krańców naszego kraju i dlatego tym bardziej budząca respekt. Dla ultra biegaczy to przede wszystkim wyzwanie i wielka przygoda.

Start tradycyjnie w Szkole Podstawowej nr 7 w Rumi 29 maja w samo południe. Pierwsze kilkanaście kilometrów biegniecie wzniesieniami morenowymi Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego między Rumią i Redą. Już na początku po kilkuset metrach rozpoczynamy długi usypiający podbieg, aby następnie ostro zbiec w dół do czarnego szlaku. Po opuszczeniu TPK przekraczacie drogę krajową nr 6 i dobiegacie do pierwszego punktu odżywczego Fenikowskiego na 18 km. 

Po opuszczeniu PK odżywczego nr 1 wbiegacie w Puszczę Darżlubską, gdzie rzeźba terenu znacznie się zmienia na lekko pofałdowaną. Dodatkowo tereny o znacznym zalesieniu i bagienne sprzyjają życiu dzikich zwierząt. Także rozglądajcie się, a może spotkacie nie tylko jelenie, czy sarny. Tu odnotowywano już obecność wilków, łosi, a może i żubra. Następnie jeszcze przed PK odżywczym nr 2 trasa przebiega przez wyjątkowe miejsce na trasie czyli Groby Piaśnickie. To miejsce zwane inaczej Małym Katyniem powinno mimo imprezy sportowej spowodować zadumę w każdym z uczestników biegu. Tym bardziej, że to miejsce pokonywać będziecie w samym środku nocy. To właśnie w tych miejscach podczas II wojny Światowej Hitlerowcy zamordowali od 12 do 14 tys. ludzi. Mimo, że sporo już czasu minęło warto uszanować to miejsce. Po Piaśnicy biegacze docierają do jeziora Dobrego i po obiegnięciu go docierają do 2 PK odżywczego na 42 km. Po opuszczeniu PK odżywczego jesteście już na wysoczyźnie  Żarnowieckiej i macie do pokonania lasy i wzniesienia położone nad jeziorem Żarnowieckim, ale nim lepiej zapoznacie się z jej wzniesieniami kierujecie się w kierunku Tyłowa i po pokonaniu rzeki Piaśnicy czeka Was wspinaczka ku Elektrowni Szczytowo Pompowej. Następnie zbiegacie do miejscowości Nadole nad samym jeziorem Żarnowieckim gdzie czeka Was na około 60 km punkt odżywczy w bardzo wyjątkowym miejscu. Tu dobrze się zaopatrzcie w prowiant i napoje bo do następnego PK odżywczego, aż 30 km. Tym bardziej, że właśnie zaczyna się piękna Kaszubska noc, która może być przyjemna i ciepła, ale i chłodna i wymagająca. Najpierw biegniecie spokojnie wzdłuż drogi asfaltowej i pokonujecie ponownie rzekę Piaśnicę. Zanim jednak ponownie zanurzycie się w gęstwiny mijacie tereny niechlubnej historii PRL i ruiny nieudanej budowy Elektrowni Jądrowej we wsi Krotoszyno nad samym jeziorem. Teraz czeka Was wielka przygoda i bardzo wymagający teren. Dla szczęściarzy i tych, którzy potrafią się zachować Cicho na pewno w blasku czołówek uda się zobaczyć spokojnie spędzające noc stadka zwierzyny płowej. To zapomniane i to na szczęście tereny dla turystyki pieszej i rowerowej. Dzięki temu jest tu na prawdę dziko i czysto. Dlatego podobnie jak na pozostałych miejscach trasy postarajcie się zachować porządek i zostawić te miejsca takimi jakie je zastaliście.  Wysoczyzna Żarnowiecka, a w szczególności lasy nad jeziorem Żarnowieckim to bardzo urozmaicona rzeźba terenu i na pewno Wam się spodoba. 

Kolejna część trasy prowadzi przez małą, aczkolwiek historyczną wieś Żarnowiec z późnogotyckim okazałym kościołem z XIV wieku. Tu trasa uspokaja biegacza i daje wam trochę wytchnienia. Najbliższe kilometry to tereny raczej płaskie i lekko pofałdowane. Tereny odkryte, więc jeśli nad ranem traficie na pogodę wietrzną to lepiej ubierzcie wiatrówki bo na pewno wymarzniecie. Kolejny PK odżywczy już nr 4 to 90 km i miejscowość Krokowa z okazałym zamkiem rodziny hrabiego von Krockow, który będziecie mogli zobaczyć z bliska. Następne kilometry to ciągle podobna , raczej spokojna rzeźba terenu. Czasami tereny niezalesione, a czasami zagajniki z rozsianymi po okolicach głazami Stolemów. No i w końcu Jastrzębia Góra i w okolicach 105 km docieracie do Morza Bałtyckiego. Kilka najbliższych kilometrów biegniecie plażą i klifami nadmorskimi. To właśnie tu większość z Was będzie witać wchodzące słońce i podziwiać grę barw naszego morza. Tu wielu z Was straci serce dla tych widoków. Tu wielu odzyska siły i złapie wiatr w żagle, a Ci których sypki piasek naszych plaż będzie wykańczał, będą mogli skorzystać z orzeźwiającej kąpieli. Przez Jastrzębią Górę z „Gwiazdą Północy” i Rozewie docieracie w końcu do Władysławowa i PK odżywczego nr 5 na 115 km. Tu rozstajecie się z morzem i plażą i po pokonaniu kilku uliczek wybiegacie z Władysławowa. Trasa doprowadza Was do Zatoki Puckiej zwanej na Kaszubach małym morzem. Po dobiegnięciu do Pucka kierujecie się na niebieski szlak. Teraz zaczyna się widowiskowy odcinek trasy, bo prowadzący klifami nadmorskimi. Mijamy zamek w Rzucewie gdzie znajduje się PK odżywczy nr 6 na 130 km. Dalej biegniemy niebieskim szlakiem. Możemy podziwiać wspaniałe widoki Zatoki Puckiej z okolicznych wzniesień. Trasa zaczyna ponownie falować i zaliczamy mniejsze i większe wzniesienia. Dobiegamy do znanego już nam PK odżywczego w Redzie dla nas to już nr 7 na 150 km i po przekroczeniu drogi krajowej nr 6 ponownie wbiegamy do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Tu po pokonaniu 10 km i kilku nie za dużych wzniesień oraz stromego zbiegu docieramy do Rumi. Teraz już tylko kilkaset metrów dobiegu do Szkoły Podstawowej nr 7 gdzie znajduje się upragniona meta, medal, przyjaciele i ciepła strawa. Trasa nie jest taka łatwa i wymaga doświadczenia w biegach ultra. Wcale nie jest taka płaska, jak niektórzy w szczególności z południa Polski sądzą o biegach nadmorskich. To wcale nie będzie spacerek z uśmiechem na ustach, a przynajmniej nie cały czas. Obiecujemy…

*Trasa może ulec delikatnym korektom ze względu na wytyczne Lasów Państwowych